Jak oglądanie telewizji wpływa na myślenie i postrzeganie świata?

Telewizja od lat uznawana jest za najważniejsze medium. Na ten moment jest ona wciąż klasyfikowana jako źródło większego wpływu na ludzi, szczególnie w porównaniu do np. internetu. Osoby w średnim i starszym wieku wciąż regularnie włączają TV i przyswajają informacje z odbiornika. Czy takie zachowanie ma wpływ na perspektywę? Czy regularna manipulacja, która coraz częściej widoczna przez społeczeństwo, ma jakikolwiek wpływ na postrzeganie świata przez ludzi?

Telewizja kiedyś a dziś

Jeszcze na początku XX wieku telewizja była głównym źródłem informacji. Wydaje się, że były to ostatnie lata, kiedy to telewizja była miejscem, gdzie tej informacji szukali niemal wszyscy ludzie. Obecnie jednak telewizja zmieniła się, jak i sami odbiorcy. Osoby, które szukają informacji mają o wiele więcej innych źródeł i miejsc, w których mogą jej zaczerpnąć. I na pewno o wiele bardziej rzetelnych. Na dzień dzisiejszy telewizja służy raczej do dostarczania prostej rozrywki. O ile korzystamy z niej raz na jakiś czas, to nie dzieje się nic złego. Jednak jeśli bez TV nie możemy żyć i ingeruje ona w nasze życie, to na pewno perspektywa takiej osoby na wiele tematów możemy być zakłócona. Szczególnie teraz, gdy manipulacje w telewizji jest na porządku dziennym.

Wpływ telewizji na postrzeganie świata

Osoby, które oglądają codziennie wiadomości telewizyjne niewątpliwie mogą mieć nieco inne postrzeganie świata, niż osoby, które zamiast oglądać TV wybierają rozwojowe książki lub stawiają na rozwój osobisty w innej formie. Dość powiedzieć, że osoby oglądające telewizje najczęściej wierzą we wszystko, co tam powiedzą. Dla takich osób redaktor wypowiadający się na ekranie telewizyjnym niewątpliwie posiada miano eksperta. A ludzie bardzo często są skłonni oddawać swoje racje autorytetom. Niestety większość ludzi nie rozróżnia, czy dany autorytet jest prawdziwy, czy jest jedynie wykreowany na potrzeby przekazu. I właśnie dlatego obecne media często zakrzywiają otaczającą nas rzeczywistość, czego niestety nie widzi większość polskiego społeczeństwa.

Kiedy skończy się absurd pandemicznego strachu?